#CoiJak – Pierwszy trymestr ciąży

Pierwszy Trymestr – kiedy?

Pierwszy trymestr trwa od 1 do 13 tygodnia ciąży.

Warto od razu zaznaczyć, że jest to czas liczony od pierwszego dnia ostatniej miesiączki, co z pozoru mogłoby się wydawać nielogiczne, gdyż od tego momentu aż do owulacji teoretycznie nie byłyśmy jeszcze w ciąży. Tak jednak jest wygodniej liczyć ginekologom i innym lekarzom, ponieważ nie zawsze wiadomo, w którym dokładnie dniu miała miejsce owulacja (nie tylko mamy różne długości cykli, ale też owulacja nie zawsze musi przypadać w połowie cyklu).

Jeżeli, jeszcze nie jesteście w ciąży, przygotujcie się na to, że większość portali, forum, a nawet lekarz, posługują się z początku mało zrozumiałą numeracją opisującą wiek ciąży, np. „11+3”, co oznacza jedenasty tydzień ciąży plus trzy dni.

Pomocne w zorganizowaniu się w tym temacie są powszechnie dostępne aplikacje na telefon. Ja sama używam kilku, gdyż każda z nich daje nieco inne możliwości i opcje. Polecam szczególnie: #OviaPregnancy, #Pregnancy+, #Preglife. Gdy wprowadzicie swoje dane do apki od razu widać w którym dniu/tygodniu/trymestrze ciąży jesteście.

Pierwszy Trymestr – pierwsze dwie kreski i co dalej?

Odnoszę wrażenie, że kobiety w ciąży dzielą się na dwie grupy: te które planują ją dokładnie i każdego dnia wyczekują dwóch kresek oraz te, dla których ciąża jest mniejszym lub większym zaskoczeniem (bez względu na to, czy jest planowana czy nie). Nie zgadzam się natomiast z opinią niektórych, że nawet pomimo planowania – zawsze jest to zaskoczenie. Dla nas była to ogromna radość i tylko takie emocje nam towarzyszyły!

W moim przypadku rzeczone dokładne planowanie skutkowało tym, że nie mogłam się już doczekać pozytywnego wyniku testu ciążowego. To z kolei wywołało smutek na mojej buzi – kilka dni pod rząd, ponieważ zdecydowanie zbyt szybko i za wcześnie wykonywałam testy. Na szczęście każdą reakcję nagrywałam telefonem, co i Wam polecam. Śmiesznie teraz ogląda się te filmiki, kiedy miałam wrażenie, że nadzieja musi zgasnąć, a finalnie jednak wszystko skończyło się dobrze.

Testy ciążowe powinnyśmy wykonywać najwcześniej 7-10 dni po zapłodnieniu, gdyż dopiero wtedy, kiedy zarodek jest już zagnieżdżony zaczyna się wydzielanie hormonu beta HCG, na który czułe są testy. Najbezpieczniej jest to zrobić pierwszego dnia spodziewanej miesiączki, która nie nadeszła.

Zdarza się też, że w momencie zagnieżdżania się zarodka, może towarzyszyć nam tzw. plamienie implantacyjne (które jest całkowicie normalne). Ja sama podczas dwóch ciąż nie zaobserwowałam takiego plamienia.

Kiedy już wyliczymy sobie nasz aktualny wiek ciąży, zapiszmy się na wizytę do ginekologa. Większość lekarzy radzi aby pierwsze spotkanie wypadało około 6-8 tygodnia ciąży. Wyborowi ginekologa zadedykowany jest oddzielny wpis, ale tutaj wspomnę tylko, że warto szukać lekarza, z którym poczujemy się dobrze, który potrafi wykonać USG i którego nie boimy się pytać o nurtujące nas kwestie. Z lekarzem prowadzącym będziemy się spotykać zapewne raz w miesiącu, dlatego warto, żeby była to osoba, której ufamy. Niektórzy radzą również zwrócenie uwagi na to czy lekarz pracuje w szpitalu, w którym planujemy rodzić, ale nie jest to absolutnie żaden wymóg.

Ginekolog już pokieruje nas na odpowiednie badania, w zależności od tego jaki jest nasz stan zdrowia, jakie choroby przebyłyśmy, która to ciąża, czy były wcześniej poronienia, etc.

Pod koniec pierwszego trymestru czekają nas tzw. Badania Prenatalne, czyli USG genetyczne i możliwość wykonania testów na obecność chorób genetycznych u dziecka, np. PAPPA, lub tych bardziej zaawansowanych i droższych NIFTY czy SANCO (tutaj porównanie obu testów). Z doświadczenia przyznam, że czekanie na wyniki tych testów to jeden z najbardziej stresujących momentów pierwszego trymestru.

Pierwszy Trymestr – objawy

Objawy ciąży są różne i o różnej intensywności – tak samo jak każda z nas jest inna, tak nasze organizmy mogą inaczej reagować na pojawienie się nowego mieszkańca w brzuchu.

Przyznam Wam, że ja czekałam z utęsknieniem na cokolwiek negatywnego co wskazywałoby na stereotypowe objawy, ze ciąża rozwija się dobrze. Według portali medycznych najczęstsze objawy to na przykład wymioty, senność, osłabienie, obolałe piersi, zmęczenie, wrażliwość na zapachy.

I tak tez w okolicy 9-ego tygodnia zaczęły się u mnie mdłości z taką intensywnością, że powaliły mnie na kilkadziesiąt kolejnych dni, niemal do 15-ego tygodnia. Pracowałam wciąż zawodowo w korporacji i miałam wiele zobowiązań i dodatkowych aktywności (np. prowadziłam zajęcia jogi), które wymagałyby ode mnie bycia w pełnej sprawności umysłowej i fizycznej. Wymioty i brak ochoty na cokolwiek sprawiły, że przez pierwsze trzy miesiące nie przytyłam ani grama, a wręcz schudłam 2 kg. Oczywiście były też bolące piersi i zmęczenie – gdyż moje ciało jednak musiało działać bardzo intensywnie żeby wyprodukować nowy organ – łożysko, a w tym czasie podtrzymać rozwijające się życie oddając własną energię maluszkowi. Kiedy wspominam ten okres odnoszę wrażenie, jakby moje emocje na ten czas całkowicie zamarły. Nie miałam żadnych huśtawek hormonalnych, nie byłam płaczliwa, zła, smutna – byłam po prostu zmęczona i obojętna na wszystko co działo się dookoła. Codzienne wymioty (czasami budzące mnie o 3 w nocy), dawały mi jednak sygnał, że wszystko rozwija się w dobrym kierunku i że życie wciąż tam jest.

Pierwszy Trymestr – czego nie robić?

Oczywiście początek nowego życia, to dla Mamy czas, kiedy powinna szczególnie uważać na siebie, nie tylko ze względu na największe ryzyko poronienia, ale także czas organogenezy dziecka. W Internecie znajdziemy wiele informacji o tym, czego nie robić w ciąży. Zapewne większość z Was już dobrze je zna, ale dla przypomnienia – kilka z nich:

  • zrezygnowanie z palenia papierosów (aktywne i bierne), picia alkholu i innych używek (podobno kawę można w ograniczonych ilościach, ale często mdłości odbierają chęć nawet tego porannego rytuału) a także trzymanie się z dala od substancji chemicznych (typu rtęć, pestycydy, ołów)
  • unikanie niektórych potraw i produktów (sery pleśniowe, nieugotowane jaja, surowe ryby i mięso, niemyte owoce i warzywa) i zmniejszenie częstotliwości spożywania produktów bogatych w witaminę A
  • nieprzebywanie z kotami i ich odchodami, szczególnie obcymi (ryzyko zakażenia toksoplazmozą)
  • niedźwiganie i rezygnacja ze sportów ekstremalnych (chociaż Martyna Wojciechowska podobno w trzecim miesiącu zdobyła szczyt, a Justyna Kowalczyk też wydawała się być mocno aktywna)
  • rezygnacja z niektórych zabiegów kosmetycznych (mnie poinformowano, że nie mogę zapisać się na czyszczenie zębów, gdyż są tam używane ultradźwięki)
  • unikanie gorących kąpieli, sauny

Jeżeli jesteście fankami aromaterapii albo ziół, również sprawdźcie wcześniej czy nie mają one negatywnego wpływu na płód.

Mnie interesował szczególnie tematy podróży, które okazały się dozwolone nawet podczas pierwszego trymestru. Podobnie jak farbowanie włosów.

Pierwszy Trymestr – otoczenie

Pierwszy trymestr to też czas, kiedy z jednej strony bardzo boimy się o pomyślny rozwój ciąży, a z drugiej bardzo chcemy się podzielić radością z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi.

I w tej kwestii, wszystko zależy od Was, Waszych relacji.

Kiedy straciłam pierwszą ciążę w początkowych tygodniach, byłam wdzięczna sobie, że jeszcze nie rozgłosiłam radosnej nowiny światu, bo parę tygodni później musiałabym mierzyć się nie tylko ze swoim cierpieniem, ale też z koniecznością tłumaczenia i wyjaśniania innym ludziom mojej straty. Dużo łatwiej mi było opowiedzieć o tej tragedii po fakcie, kiedy już wiedziałam, że przeżyłam swoją żałobę (ona także zajęła mi dobrych kilka miesięcy). Wiem jednak, że niektórym osobom pomaga w cierpieniu mówienie o tym głośno i dzielenie się emocjami na bieżąco.

Nie chcę bynajmniej sugerować, żeby od początku nastawiać się na najgorsze, ale ponieważ ja najgorsze przeżyłam na własnej skórze, to wiem, że ścieżka, którą wybrałam była dla mnie właściwa. Dlatego w drugiej ciąży poczekałam do badań prenatalnych zanim informacja „poszła w świat”.

Znam wiele osób, które już po ujrzeniu dwóch kresek dzwonią do przyjaciółek, rodziców, teściów znajomych, ale to nie jestem ja.

Ważne jest również to, żebyście nie oczekiwały od otoczenia, że będzie reagowało radością i euforią na Waszą nowinę. Takie oczekiwanie może sprawić, że niejednokrotnie poczujecie się smutne, rozczarowane, niezrozumiane, zignorowane. I ponownie – wszystko zależy od Waszych relacji. Jedna mama lub teściowa zareaguje wybuchem pozytywnych emocji, przytuleniem, totalną energią, a inna po prostu powie „gratulacje” i przejdzie do swoich czynności. Niektórzy znajomi będą się autentycznie cieszyli Waszym szczęściem, a inni nie zmienią nawet wyrazu twarzy otrzymawszy taką informację. Najczęściej nieumiejętność cieszenia się z radości innych wynika z braku empatii, z zaszokowania, z zazdrości lub zawiści, z poczucia straty Was jako znajomych lub po prostu z niezrozumienia jakie szczęście daje rodzicielstwo. Kiedy ja straciłam pierwszą ciążę nie byłabym w stanie cieszyć się z ciąży kogoś innego, a gdy z kolei byłam w wirze młodzieńczej niezależności, szaleństwa podróży i robienia kariery – czułam że tracę koleżanki, które przechodzą teraz na stronę „macierzyństwo” i od tej pory już nic nie będzie takie same.

Przede wszystkim zadbajcie o siebie. Nie pozwólcie aby emocje innych wpływały negatywnie na Was. Być może jest to dobry czas na rozpoczęcie terapii, jeśli macie nieprzepracowane w sobie tematy i emocje. Pielęgnujcie w sobie odwagę do troski o swoje wnętrze i swoje ciało. Jeżeli jest Wam słabo w autobusie – poproście o ustąpienie miejsca. Jeżeli stoicie w kolejce na badania krwi – poproście o przepuszczenie Was. Wiem, że na początku takie zachowanie może wydawać się nieskromne, niekulturalne a może wręcz chamskie dla niektórych. Jednak czas ciąży, to czas wyjątkowy. Czas, w którym spełniamy istotę naszego człowieczeństwa – przedłużanie gatunku ludzkiego (chociaż znam ludzi, którzy twierdzą, że istotą człowieczeństwa jest spełnianie siebie w sztuce lub karierze zawodowej). Czas cudów i magii. Tworzymy coś z niczego, transportujemy nowe życie na ten świat. Kiedy jak nie teraz zawalczyć o siebie i o swoje prawo do wygody, komfortu, szacunku i opieki.

Pierwszy Trymestr – ku pokrzepieniu serc

Ponieważ u nas przygotowania do świadomego rodzicielstwa trwały ponad dwa lata, miałam czas aby zapoznać się z różnymi treściami, wpisami, postami opisującymi ten stan. Wiem, że wiele osób woli nie czytać „mniej pokrzepiających” informacji, lecz dla mnie przygotowanie się na „najgorsze scenariusze” jest bardzo ważną częścią procesu macierzyństwa (podobnie jak i innych projektów życiowych, zawodowych, podróżniczych). Jak mówi pewne przysłowie:

Hope for the best and prepare for the worst

Dlatego, z całego serca jestem wdzięczna szczególnie osobom mniej lub bardziej publicznym za otworzenie swojego serca i podzielenie się tymi intymnymi i nie zawsze kolorowymi momentami pierwszego trymestru.

Polecam Wam bardzo, szczególnie dwa blogi o pierwszym trymestrze właśnie:

♡ Blog: Nieśmigielska.com, wpis: Trylogia Ciążowa: I Trymestr. Kijowe fajnego początki.

♡ Blog: Fitnesswwielkimmiescie.pl, wpis: Ciąża – challenge accepted! oraz wpis: Ciąża – sezon drugi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s