#CoiJak – Test obciążenia glukozą

Według NFZ Kraków:

Z cukrzycą rozwijającą się w okresie ciąży musi zmierzyć się ok. 8-9 proc. przyszłych mam.

Cukrzyca jest najczęstszym zaburzeniem metabolizmu, jakie dotyka kobiety spodziewające się dziecka. – Zaburzenia gospodarki węglowodanowej to efekt nieprawidłowej pracy insuliny. Insulina jest hormonem wydzielanym przez trzustkę, który odpowiada za przenoszenie materiału energetycznego, czyli glukozy z krwi do komórek. W przypadku cukrzycy, także tej ciążowej, najprościej mówiąc insuliny jest sporo, ale ona źle pracuje, nie może przenieść glukozy z krwi do komórki – tłumaczy dr hab. med. Katarzyna Cyganek, diabetolog z Oddziału Klinicznego Chorób Metabolicznych i Diabetologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Kogo wybiera cukrzyca ciążowa? Do czynników zwiększających ryzyko jej rozwoju należy m.in. nadwaga, otyłość oraz epizod choroby przy poprzedniej ciąży. Większą skłonność do takiego zaburzenia metabolizmu mają kobiety, które decydują się na dziecko po 35. urodzinach oraz panie, które urodziły już dwójkę dzieci. Ryzyko „słodkiej ciąży” zwiększa również nadciśnienie tętnicze, obciążenia genetyczne, urodzenie noworodka z wadą rozwojową, wcześniejsze poronienia oraz zespół policystycznych jajników.

Wiele kobiet bardzo obawia się badania obciążenia glukozą, a samą „miksturę” często nazywają ironicznie „napojem Bogów”. Na grupach fb często krążą „miejskie legendy” o tym, że napój jest niemożliwy do przetrawienia, bardzo niesmaczny, powoduje mdłości, omdlenia i inne nieprzyjemne skutki uboczne. Zapraszam na wpis dotyczący merytorycznej i tej bardziej subiektywnej oceny tego doświadczenia.

CO?

Badanie obciążenia glukozą polega na pobraniu trzech próbek krwi w ciągu 2 godzin: (1) pobranie krwi na czczo, (2) pobranie krwi po godzinie od podania 75g glukozy rozpuszczonej w wodzie, (3) pobranie krwi po dwóch godzinach od wypicia glukozy.

Niektóre laboratoria wymagają aby na badanie przynieść własną glukozę (można także wybrać smakową), dlatego przed badaniem najlepiej skontaktować się z wybraną placówką i zapytać co musimy ze sobą przynieść.

Podczas dwóch godzin w trakcie których pobierana jest krew do badania, nie wolno jeść ani pić.

KIEDY?

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia test obciążenia glukozą powinien być wykonany w II trymestrze (o ile nie było wcześniejszych wskazań do tego badania), pomiędzy 24 a 26 tygodniem ciąży.

JAK WRAŻENIA?

WRAŻENIA INNYCH

  • Wróciłam samochodem do domu, dopiero po drodze zaczęły mi się trząść ręce, a do samego wieczora czułam się jak na kacu 
  • Kompletnie bez różnicy w samopoczuciu u mnie, tylko maluch zaczął szaleć okropnie 
  • Następnym razem zjem coś od razu po badaniu. Ostatnio jak robiłam krzywa to pojechałam do galerii na śniadanie co zajęło mi jakieś 40min i strasznie się trzęsłam i pociłam. Przeszło mi jak zjadłam. Także radzę wziąć coś od razu ze sobą 
  • Po 2 godzinach wsiadłam do auta pojechalam na zakupy 😊 fakt pierwsza godzina była tragiczna zawroty głowy, mdlosci i ogólnie źle…
  • 20 minut po wypiciu glukozy zrobiło mi się trochę sennie, ale tak to normalnie 🙂 wgl nie było źle, a tak się naczytałam 🙈
  • Cała się trzęsłam gdy wyszłam z przychodni. Potem spałam resztę dnia 
  • Ja czułam się dobrze, ale była ze mną dziewczyna, ktora faktycznie źle się poczuła/zaslabła
  • Ja w pierwszej ciąży wymiotowałam przed upływem godziny a ta godzinę myślałam, że zejdę z tego świata. Dobrze, że był ze mną mąż bo bym sama do domu nie wróciła samochodem na pewno

MOJE ODCZUCIA

Przyznam, że bardzo bałam się tego badania, zwłaszcza czytając krążące w Internecie, budzące zgrozę, historie. Obawiałam się, że albo zwymiotuję, albo zemdleję. Powyższe komentarze kobiet w grupach ciążowych sprawiły że byłam pewna – mam się czego obawiać!

Na badanie wzięłam ze sobą wodę i kanapkę – do spożycia po zakończeniu całej procedury.

W przychodni zjawiłam się, zgodnie z radą pani Położnej, z samego rana. Położna początkowo pobrała mi krew z palca, aby sprawdzić czy poziom cukru pozwala na wykonanie badania. Następnie wypiłam glukozę rozpuszczoną w wodzie i popiłam dodatkowym kubkiem wody. Położna pobrała krew bezpośrednio po podaniu mi glukozy, następnie po 1 godzinie i po 2 godzinach. Pomiędzy pobraniami krwi spędziłam miło i spokojnie czas w poczekalni, czytając książkę, którą zabrałam ze sobą.

Smak wody z glukozą przypominał mi bardzo wysoko-stężony roztwór miodu z wodą. Nie był w ogóle obrzydliwy, nie spowodował odruchu wymiotnego ani potrzeby nagłego udania się do toalety czy położenia.

Samo badanie oceniam jako raczej przyjemne, szczególnie chwile w ciszy spędzone z książką 🙂

To badanie i moje odczucia po nim udowodniło mi, że wszystko co związane z ciążą jest mocno indywidualną kwestią. Pomimo setek negatywnych opinii, ja doświadczyłam zupełnie innej sytuacji i bardzo mnie to ucieszyło!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s